niedziela, 6 września 2009

Z wyprawy po nowe szkło...

Nowe "rybie oko" 8mm/F3.5 było celem mojej wyprawy do Mirka. Po drodze zachód słońca i wschód księżyca jednocześnie, kilka nieudanych zdjęć nocą na autostradzie, a na miejscu oczywiście próbowaliśmy w sposób "twórczy" rozładować baterie w naszych aparatach (i lampach) ;) z różnym skutkiem dla każdego...
Mirkowi bateria rozładowała się szybciej w aparacie, ale wniosków na tej podstawie absolutnie bym nie wyciągał ;/ - jestem nawet skłonny przychylić się do teorii głoszącej, że ilość energii zgromadzonej w bateriach jest odwrotnie proporcjonalna do poziomu satysfakcji z wykonanych zdjęć.






Wschód księżyca podczas zachodu słońca.


Budynek w tle nie jest zwykłym budynkiem - pracowała w nim ostatnia kobieta kat w Irlandii...


1 komentarz:

mirwal pisze...

Oj Grzesiu ... moja bateryjka była rozładowana po poprzednich sesjach :P
Nie przygotowałem się do wypadu... Następnym razem się poprawie.

HDR-ek z kołem - SZACUN!!!