Nowe "rybie oko" 8mm/F3.5 było celem mojej wyprawy do Mirka. Po drodze zachód słońca i wschód księżyca jednocześnie, kilka nieudanych zdjęć nocą na autostradzie, a na miejscu oczywiście próbowaliśmy w sposób "twórczy" rozładować baterie w naszych aparatach (i lampach) ;) z różnym skutkiem dla każdego... Mirkowi bateria rozładowała się szybciej w aparacie, ale wniosków na tej podstawie absolutnie bym nie wyciągał ;/ - jestem nawet skłonny przychylić się do teorii głoszącej, że ilość energii zgromadzonej w bateriach jest odwrotnie proporcjonalna do poziomu satysfakcji z wykonanych zdjęć.